Łapiąc ryby

Pierwszy dzień szóstej rundy PWiMwRJnO wink stał pod znakiem spacerowiczów, wędkarzy (Piotrek prawie że po kiju przejechał) i korków w dwu wąskich gardłach. Do tego las, jeszcze rok temu przezierny zarósł że hej, a kartograf zapomniał zdegradować parę dróżek na (i tak mniej korzystnym) wariancie ...

Jednak rekordowa frekwencja dzieciaków (i rodziców) cieszyła wszystkich. Las - nowy dla rowerowej orientacji okazał się wymagać i szybkości, i koncentracji.

Jutro kontynuacja w terenie znacznie bardziej uprzemysłowionym, sporo świeżutkich wycinek, dróg zrywkowych itp. I znów trzeba będzie się uważnie ścigać ...

Komentarze

Dzięki Piotrze za wyszukanie

Dzięki Piotrze za wyszukanie i zmapowanie nowego terenu. Teren zróżnicowany i szybki, a ścieżki ... czyste (specjalnie usuwałeś gałęzie?). Trasy wyszły ciekawe, mapa dokładna, mi jeździło się przyjemnie. Sporo problemów mógł sprawić obszar z dołu mapy, gdzie w okolicach większych wzniesień spiętrzyło się wiele elementów: poziomice, drobne ścieżki, domki, co mogło trochę utrudniać odczyt mapy (to nie jest uwaga do mapy!). Większym problemem okazali się spacerowicze, którzy podobnie jak my skorzystali z ładnej słonecznej pogody i starali się nam wchodzić pod koła lub tarasować dwa mostki (tzw. wąskie gardła).

PS. Ciekawe ile osób zauważyło, że to już trzecia kolejna runda, która nie jest organizowana przez głównego kierownika Pucharu?