Bez porządnego mapnika...

...do rowerowej jazdy na orientację nie ma pełnej przyjemności z pokonywania trasy. Można się przebijać na posty, ale sprzęt którym dysponujemy podczas pokonywania trasy powinien być niezawodny, zarówno rower, jak i dodatki do niego. Jedyną niewiadomą powinna pozostać dla uczestnika jego dyspozycji danego dnia. Dlatego właśnie podjąłem się dystrybucji mapników firmy Orifix produkcji portugalskiej. Są po prostu niezawodne i naprawdę podnoszą morale zawodników pokonujących trasy zarówno rajdów przygodowych, zawodów, jak i osób turystycznie spędzających czas na łonie natury.

Jak dotąd jedyną możliwością zakupu mapnika, z której skorzystało już zresztą sporo osób, jest udział w kolejnej rundzie Pucharu Warszawy i Mazowsza w Rowerowej Jeździe na Orientację, bądź też w innych zawodach organizowanych przez Stowarzyszenie Team 360. Ceny są hurtowe, gdyż podchodzę do tego jako jednego z elementów promocji RJnO w naszym kraju i przede wszystkim zależy mi na popularyzacji tej dyscypliny sportu oraz zadowoleniu zawodników.

Kolejna szansa zakupu mapników Ortifix pojawi się w Komornicy, gdzie w dniach 8-9 kwietnia odbędzie się kolejna (trzecia) runda tegorocznego Pucharu. Porządny mapnik bardzo się przyda, bo trasy będą wymagające. Nie sądzę, aby w sobotę ktoś przejechał trasę czarną poniżej 120 minut, a startować będzie zawodnik światowej klasy, czyli Eduard Tomashewskii - reprezentant Rosji w RJnO.

Komentarze