Mokra Kobyłka

W niedzielę w Kobyłce została dokończona dziesiąta runda naszego wszechpucharu. Dzień wcześniej zawodnicy w miarę suchych warunkach zwiedzali lasy w Choszczówce, gdzie był dosyć długi, ale szybki klasyk (pod warunkiem braku błędów). Niedzielne trasy były pomyślane na suche warunki, ale pogoda niestety spłatała figla i się popsuła. 

Opady deszczu nie zniechęciły ponad 30 śmiałków, którzy mieli możliwość startu na dystansie sprinterskim oraz średnim. Tradycyjnie na każdym dystansie zawodnicy mieli do wyboru jedną z czterech tras: zieloną dla najmłodszych lub początkujących, niebieską dla odważniejszych, czerwoną dla zaawansowanych oraz czarną dla twardzieli. Cieszy spora ilość dzieci, które często dojeżdżały do mety sporo przed rodzicami.

Miejsce startu zostało wyznaczone na parkingu przy cmentarzu skąd blisko było do lasu. A ten las ma dosyć gęstą sieć ścieżek co nie ułatwia zawodnikom odnajdywanie punktów kontrolnych. Teren zawodów obejmował również obszary otwarte oraz pomiędzy zabudowaniami, gdzie gęsta sieć dróg (lub ślepych uliczek) zmuszała zawodników do wyboru optymalnego wariantu przejazdu. O ile w lesie jazda nie była uciążliwa to drogi piaszczyste nie wytrzymały próby wody (kilkudniowe opady oraz bieżący opad) co skutkowało mniejszymi lub większymi kałużami, czasami na całej szerokości przejazdu. Podobał mi się jeden z komentarzy - rzadko jest okazja na zawodach wjechać w kałużę, a tu było ich bardzo dużo :) Brawo za pozytywne podejście do życia.

Przykładowa mapa trasy zielonej sprintu:

oraz mapa trasy czarnej z dystansu średniego:

Dziękujemy Urzędowi Miasta Kobyłka za wsparcie naszych zawodów, które odbyły się pod patronatem Burmistrza Miasta Kobyłka Roberta Roguskiego.

W naszym systemie są już dostępne wyniki dzisiejszych zmagań ze sprintu i z dystansu średniego oraz sobotniego klasyka. Dziękuję wszystkim zawodnikom za udział i mam nadzieję, że podobały się trasy i teren.

Kilka zdjęć ze startu (i nie tylko):

i na koniec - po takich zawodach wysuszenia wymagają nie tylko ubrania:

Komentarze

Kałuże wszędzie.

Jak się wiesza lampiony bez parasola, to potem są mokre ...
A oprócz ślepych uliczek - w nawigacji fajne były szwendające się po całym terenie linie energetyczne. Wystarczyło pommylićjedną taką - i pięć minut prysznica ekstra.

Relacja redaktora Gazety

Relacja redaktora Gazety Powiatowej Michała Mochnackiego
Dzień dobry Panie Janie,

serdecznie dziękuję za materiały :). Powiem szczerze, że wciągnęła mnie wczoraj rywalizacja. Odnalazłem 4 punkty na niebieskiej trasie. Na więcej nie starczyło mi szlaku, a przez zagadanie się z grzybiarzami gdzieś wypadła mi papierowa mapka ;). Dobrze, że miałem zdjęcie jej, więc pojeździłem sobie między punktami. Za rok będę chciał wystartować rodzinnie w Chotomowie i Choszczówce.

Co do artykułu - tu link -  http://gazetapowiatowa.pl/sport/bieganie-i-rowery/puchar-warszawy-mazows...

Co do wersji papierowej gazeta wychodzi we wtorek po południu, jej koszt (niestety płatna) to 2,5zł i jest dostępna we wtorek w redakcji przy ul. Mrugacza 1C. W środę już dostępna w całym powiecie w kioskach i wybranych sklepach. 

Czyli będzie werelacja w gazetce.